Kobiety w zakładach bukmacherskich są jak Yeti: wiele osób o nich słyszało, ale nikt ich nie widział. W kasynach online są pewnie jakieś “prawdziwe” kobiety. Zobacz jakiej reakcji ze strony bukmacherów możesz się spodziewać, jeśli jesteś kobietą, która lubi obstawiać zakłady bukmacherskie.

Grafika z mottem: kobieta obstawiająca zakłady jest jak yeti: każdy o niej słyszał, ale nikt jej nie spotkał

Kobieta-gracz jest jak Yeti,
Źródło: SureBety.pl

Konto na psa i chomika

Konta na kobiety są w praktyce zakładane przez ich synów, chłopaków, mężów i tym podobne.
Chcą oni zdobyć bonus powitalny, który jest przyznawany tylko nowym osobom.
Dlatego zakładają konta na żony, córki, narzeczone, kochanki, psa, chomika i kogo się da…

No może bez psa i chomika :)

Udostępnianie konta jest zabronione

Gracze nie czytają regulaminów

Zgodnie z Regulamin bukmachera konta może używać tylko osoba, na którą jest konto.
Nie można go udostępniać osobie trzeciej. Złamanie tej zasady może stać się przyczyną problemu (gdy na koncie gracza jest zysk).

Bukmacherzy nie są głupi i mają dużo większe doświadczenie, a co za tym idzie przewagę nad graczami.
Gracze najczęściej nie czytają regulaminu bukmachera.
To przypomina sytuację gry w Gamboni, o której napisałem w artykule o Regulaminie bukmachera.

Bukmacherzy wiedzą, że gracze nie czytają regulaminów

Bukmacherzy stosują przynęty w postaci bonusów powitalnych i kary w postaci limitów stawek. Wielu graczy widzi tu dla siebie szansę. Myślą, że odkryli nowy, wspaniały sposób na ogrywanie bukmachera. Tymczasem bukmacher już dawno przygotował Regulaminy w taki sposób, aby takie “kombinowanie” działało na korzyść bukmachera.

Jak się chce się kombinować zgodnie z regułami, to trzeba to robić z głową…
A do tego potrzebna jest wiedza i doświadczenie.
Teorię poznasz za darmo na SureBety.pl. Brak wiedzy teoretycznej kosztuje. Zwykle dużo.

Gracze piszą do SureBety.pl zwykle wtedy, gdy jest już za późno…

Wpłata od osoby trzeciej?

Gdy bukmacher widzi, że konto zostało zarejestrowane na kobietę, to jest to potencjalna sytuacja dla bukmachera do legalnej konfiskaty środków.

Jeśli dodatkowo środki na konto wpłynęły od osoby trzeciej (od mężczyzny!?), to jest to łamanie przepisów ustawa AML. Sytuacja gracza wygląda wtedy jeszcze gorzej.

Zawaliłem. Co teraz?

A może “zawaliłam”? :)

Sprawa jest przegrana, jeśli bukmacher ma już dowód na to, że konta używała inna osoba niż osoba zadeklarowana.
Jeśli bukmacher nie ma takiego dowodu, można starać się odzyskać pieniądze.

Skąd bukmacher wie, że nie jestem kobietą?

W przypadku zablokowania konta czy konfiskaty środków kluczową sprawą wydaje się Weryfikacja tożsamości.

W przypadku kobiet weryfikacja najczęściej nie ogranicza się do przesłania skanu dowodu.
Bukmacher może posunąć się do weryfikacji telefonicznej, a gdy po drugiej stronie usłyszy zaskoczoną kobietę, która nic nie wie o zakładach, to dowód na korzyść bukmachera, w postaci nagrania głosowego, jest gotowy.

Osoba, która używa konta powinna kojarzyć:

  • kiedy mniej więcej zakładała konto,
  • jakie obstawiała zakłady,
  • jakie dyscypliny grała,
  • w jakich godzinach itp.

Słowem wszystko, co jest w historii zakładów i wszystkie informacje jakie zostały przekazane bukmacherowi i które mógł odczytać, znaleźć w Internecie (metodą OSINT).

Na tym założeniu bukmacherzy opierają swój proces weryfikacji, który zazwyczaj nagrywają (głos, dźwięk) w celach dowodowych (na wypadek sporu sądowego).

Dodatkowe czynniki

Jeśli w systemie bukmachera widnieje inny gracz, który obstawiał bardzo podobne zakłady, o bardzo podobnych stawkach, to działa to na niekorzyść podejrzanego gracza.
Jeśli dwoje graczy jest z małej miejscowości i mieszkają bardzo blisko siebie, i obstawiali bardzo podobne zakłady, to jest to na niekorzyść graczy.

Zastanów się jak ty na miejscu bukmachera starałbyś się na podstawie danych rozpoznać, kto jest słupem, a kto nie?

Jestem prawdziwą kobietą

Może się zdarzyć, że bukmacher się pomylił albo wyciągnął błędne wnioski (mało prawdopodobne, ale możliwe).

  • Jeśli konto jest zablokowane, to dowiedz się czego oczekują.
  • Jeśli jesteś zbywany/zbywana, to żądaj podania końcowej daty rozpatrzenia reklamacji. Przypominaj się regularnie obsłudze klienta co 2-3 dni. Grzecznie i uprzejmie, ale regularnie.
  • Jeśli końcowa data rozpatrzenia reklamacji wynosi 2-4 tygodnie albo dłużej, to czas przejść do następnego kroku (to sygnał, że nic pozytywnego się nie zmieni w twojej sprawie).
  • Jeśli dogadanie się z bukmacherem nie będzie możliwe, trzeba poprosić o pomoc “media branżowe” (np. SureBety.pl) albo wejść na drogę sądową.

Sprawa sądowa potrwa prawdopodobnie wiele miesięcy. Napięcie z tym związane negatywnie wpłynie na twój stan zdrowia i dlatego czasem lepiej odpuścić (zależy od kwoty sporu).
Strona, która przegra spór, pokrywa koszty sądowe.