Większość graczy NIE zarządza swoim kapitałem na zakłady. Po roku nawet nie wiedzą ile przegrali. Stracone pieniądze nie przynoszą żadnych wniosków na przyszłość. Pokażę ci jak profesjonalnie zarządzać kapitałem.

zarzadzanie-kapitalem-liczydlo.jpg

1. Co to znaczy dobrze zarządzać kapitałem?

Dobre zarządzanie kapitałem musi spełniać kilka cech. Wielu amatorów powiedziałoby, że wystarczy optymalizować zyski. Jest to jednak dalekie od prawdy. Przy takim założeniu powinni stosować system Kelly’ego, jednak szybko skończyłyby się im pieniądze.

Gracze zakładów nie zachowują się zgodnie z modelem optymalizacji zysków. Stosują raczej model przetrwania, który opisali Tversky i Kahneman w „Pułapki myślenia. O myśleniu szybkim i wolnym„. Kahneman otrzymał za te badania nagrodę Nobla w dziedzinie ekonomii w 2002 roku.

zarzadzanie-ryzykiem-500.jpg

Zarządzanie ryzykiem,
fot. Shutterstock

Cele dobrego zarządzania kapitałem:

  1. Ochrona kapitału.
    • Unikać bankructwa.
      Jeśli skończą ci się pieniądze, to „wypadasz z gry”. Twoim pierwszym i najważniejszym zadaniem jest utrzymać się w grze jak najdłużej.
    • Unikać niepotrzebnych strat.
      Trwonienie pieniędzy na szanse, które nie są okazjami to marnowanie pieniędzy. Utrata 33,3% kapitału zmusi cię, byś zarobił 50% tylko po to, by wrócić do punktu wyjścia.
  2. Opłacalny dochód.
    Stwórz strategię, w której poświęcony czas i środki dadzą racjonalny zysk w długim okresie czasu.
  3. Stabilność kapitału.
    Wahania wartości kapitału nie powinny być duże, by kapitał rósł stabilnie.

2. Wyznaczenie kapitału na grę

2.1. 1000 PLN na start

Jeżeli już podjąłeś decyzję, że będziesz obstawiał zakłady, pierwszą i najważniejszą rzeczą jaką jest to wyznaczenie kapitału przeznaczonego tylko i wyłącznie na zakłady bukmacherskie.

sianie-zbieranie-500x375.jpg

Wyznacz osobny kapitał na zakłady i pomnażaj go ostrożnie.

Takim sensownym budżetem na start może być kwota 1000 PLN. Można oczywiście zacząć od mniejszej kwoty. Będzie się to jednak wiązało z utratą korzyści związanych z bonusami powitalnymi.

Jeżeli jesteś początkującym graczem, powinieneś zacząć od możliwie niskiego kapitału. Dokładna wartość tego kapitału będzie zależna od wielkości i warunków bonusów powitalnych u bukmacherów, wartości minimalnej stawki u bukmacherów gdzie chcesz założyć konto.

Jeżeli jesteś graczem, który już trochę obstawiał zakłady, ale nie masz udokumentowanej historii typów, jesteś graczem początkującym. Jesteś także graczem początkującym, jeśli twoja historia typów pokazuje, że tracisz na zakładach bukmacherskich.

Gracze średnio-zaawansowani i zawodowi wiedzą jak stawkować, więc mogą tylko prześledzić ten artykuł w poszukiwaniu udoskonaleń zarządzania.

OK, załóżmy, że masz 1000 PLN na starcie, które jesteś gotowy zaryzykować. Utrata tej kwoty w całości NIE powinna w żaden sposób wpłynąć na twoje prywatne życie. Jeżeli jest inaczej, to powinieneś zmniejszyć kwotę kapitału. Jest to bardzo ważny warunek!

2.2. Minimalne stawki

Początkującym graczom zawsze doradzam, aby zaczęli od najniższych możliwych stawek. W pierwszym roku obstawiania ponad 95% graczy traci na zakładach bukmacherskich. To faza poznawania zakładów i poznawania jak funkcjonują. Chyba lepiej tracić mniej niż więcej, co?

Ale ja na pewno nie będę tracił!

stabilny-wzrost-stawek.jpg

Zacznij od małych stawek by potem dojść do dużych.

Problem z dużymi stawkami najczęściej polega na tym, że w przypadku przegranych na dużych stawkach, NIE DA SIĘ ich zamienić na niskie. Żeby odrobić straty, trzeba pozostać na wysokich stawkach. Przy braku umiejętności skończy się to zawsze jeszcze większą stratą. Po co zmuszać się do odrabiania dużych strat już na początku?

W przypadku przegranych na małych stawkach, odrobienie strat można kontynuować na niskich stawkach. Przy braku umiejętności można zawsze wycofać się z zakładów bukmacherskich akceptując niewielką stratę. W przypadku nabycia umiejętności na niskich stawkach, zawsze można podnieść stawki i szybko odrobić straty z niskich stawek.

Właśnie dlatego najlepiej zacząć od najniższych możliwych stawek. Obstawianie małych kwot może cię NIE motywować wystarczająco, dlatego musisz zrozumieć, że pierwszy etap służy jedynie zdobyciu wiedzy o branży oraz potrzebnych umiejętności, które przydadzą się później na wyższych stawkach.

Etap zarabiania przyjdzie później. Musisz być cierpliwy i mieć świadomość procesu, przez który przechodzisz do regularnych zarobków.

2.3. Szanowanie kapitału

pieniadze-rosna-na-drzewach-200x300.jpg

Szanuj pieniądze, a wydadzą plony.

Możesz czuć się zbyt pewny siebie i nie podchodzić do stawkowania niskich kwot poważnie. W efekcie tego będziesz tracił bardzo małe kwoty, ale będziesz tracił. Jeżeli nie poradziłeś sobie z małym kapitałem, to dlaczego miałbyś sobie poradzić z dużym? A dużym zarządza się trudniej.

Jeśli podejdziesz do zakładów zbyt nonszalancko, bez poszanowania kapitału, który masz, zacznie on szybko topnieć. Jeśli nie będziesz szanował swojego kapitału na grę, nie pozostanie on z tobą długo, podobnie jak przyjaciele, których się nie szanuje.

Jeśli utracisz 33% kapitału (np. ze 100 do 67), to żeby wrócić do początkowego „poziomu zero” musisz zyskać 50% kapitału (67+33,5=100,5). Oznacza to nic innego jak to, że kapitał, który zyskujesz od bukmachera jest dużo cenniejszy niż ten, który tracisz. Psychicznie też będziesz tak to postrzegał: strata 100 PLN będzie cię bardziej boleć niż zyskanie 100 PLN cieszyć.

Nie popadaj jednak w skrajności, bo staniesz się zbyt zachowawczy. Kapitał jest ważny, ale nie jest najważniejszy. Musisz być gotów się z nim rozstać, jeżeli nadarza się okazja. Musisz być gotów go poświęcić, żeby osiągnąć wyższe cele. Kapitał jest jak żołnierze do zarządzania, którymi dowodzisz jako generał. Dla ciebie jako generała powinien liczyć się ostateczny cel. Tej wojny nie możesz wygrać bez strat.

Bez względu na to jak wysoką kwotę kapitału początkowego sobie wyznaczyłeś obowiązują 2 podstawowe zasady, których NIE wolno łamać: nie pożyczaj i ogranicz kapitał na grę.

2.4. Nigdy nie graj za pożyczone pieniądze

Dlaczego nie warto pożyczać komuś albo od kogoś pieniędzy?

  1. Polskie powiedzenie: dobry zwyczaj nie pożyczaj
  2. Anglicy mawiają: pożycz pieniądze i strać przyjaciela.
  3. Praktyczne podejście: obstawianie za cudze pieniądze obniża poczucie odpowiedzialności za swoje błędy. To może wpędzić w spiralę długów i zniszczyć bezpowrotnie relacje z bliskimi osobami. Zaufanie traci się tylko raz.
  4. Jaka jest szansa, że ktoś umie gospodarować cudzymi pieniędzmi, skoro źle zarządza swoimi? (nie ma ich) Pożyczanie pieniędzy takiej osobie pcha ją na dno. Zwalnia osobę z samodzielności i odpowiedzialności za własne czyny i zachęca ją do żerowania na innych.

Jak to działa w życiu?

Kolega z pracy pożyczył ode mnie na drożdżówkę. Oddał na następny dzień. Myślisz sobie „jest wiarygodny”. Za jakiś czas poprosił o 50 PLN na konto na pilną potrzebę (tu jest już granica, której nie warto przekraczać). Dziś mu kasa wpłynie, to mi odda. Nie była to dla mnie duża kwota, a chciałem wyrobić sobie opinię osoby sympatycznej, więc pożyczyłem mu. I tym razem oddał. Historia powtórzyła się po 2 tygodniach. Tym razem 200 PLN na 2-3 dni. Niechętnie, ale zgodziłem się. Kwota nie wróciła na czas. Upomniałem się. Odzyskałem pieniądze po tygodniu. Nasza relacja się popsuła, a ja mu więcej nie pożyczałem. Gdy go zwolnili pół roku potem za kradzież laptopa, dowiedziałem się, że ma wielotysięczne długi od kilku miesięcy u innych pracowników.

Wniosek: albo dawaj za darmo albo nie pożyczaj (podobnie z książkami, narzędziami itp.).

Chrześcijanie kierują się tu autorytetem Jezusa (Łk 16, 9-13):

9 Ja też wam powiadam: Pozyskujcie sobie przyjaciół niegodziwą mamoną, aby gdy [wszystko] się skończy, przyjęto was do wiecznych przybytków. 10 Kto w drobnej rzeczy jest wierny, ten i w wielkiej będzie wierny; a kto w drobnej rzeczy jest nieuczciwy, ten i w wielkiej nieuczciwy będzie. 11 Jeśli więc w zarządzie niegodziwą mamoną nie okazaliście się wierni, prawdziwe dobro kto wam powierzy? 12 Jeśli w zarządzie cudzym dobrem nie okazaliście się wierni, kto wam da wasze? 13 Żaden sługa nie może dwom panom służyć. Gdyż albo jednego będzie nienawidził, a drugiego miłował; albo z tamtym będzie trzymał, a tym wzgardzi. Nie możecie służyć Bogu i Mamonie.

2.5. Graj za tyle, ile nie żal ci stracić

Dlaczego trzeba wyznaczyć limit strat?

  1. Jeśli nie wyznaczysz ile nie żal Ci stracić, będziesz przekraczał kolejne granice, bo wystąpi na pewno chęć odegrania się. W efekcie tego stracisz dużo, dużo więcej niż straciłbyś bez wpływu negatywnych emocji.
  2. Jeśli sięgniesz dna, możesz już nigdy nie być w stanie wrócić do zakładów, bo uraz będzie zbyt głęboki.

2.6. Podsumowanie wyznaczania kapitału

Wyznacz sobie kapitał, którego nie żal ci stracić. Zacznij od najniższych możliwych stawek. Szanuj każdą złotówkę, ale też nie obawiaj się jej ryzykować gdy przychodzi okazja. Stawki dobierz tak, by obawa przegrania zakładu nie wywoływała w tobie stresu.

3. Podział kapitału na strategie

Def. Strategia zakładów – zbiór reguł i zasad tworzący spójne grupy zakładów.

3.1. Podział rynku zakładów

Początkujący gracze pod pojęciem obstawiania zakładów bukmacherskich rozumieją zwykle tylko obstawianie zakładów przedmeczowych z piłki nożnej w popularnych ligach europejskich. Ten opis nie wyczerpuje bogactwa branży zakładów bukmacherskich i strategii jakich można wybrać na tym rynku.

gracz-zawodowy-cygaro-200x300.jpg

Gracz zawodowy dobrze zna
rynek zakładów
fot. Shutterstock

Grasz zawodowy powie, że możesz obstawiać na rynku zakładów przedmeczowych albo zakładów na żywo. Na obu tych rynkach możliwe jest zakładanie się z innymi graczami, za pośrednictwem giełdy zakładów, a w szczególności korzystanie z tradingu krótkoterminowego lub długoterminowego.

Każdy z tych rynków charakteryzuje się innymi cechami szczególnymi. Na każdym z tych rynków trzeba zastosować inną strategię obstawiania. To jeszcze nie wszystko.

Gracz zawodowy powie, że masz możliwość korzystania z typów innych graczy. Niektórzy podają swoje typy za darmo, a za niektóre trzeba zapłacić. Wśród typów płatnych zdarza się wielu oszustów.

W końcu gracz zawodowy powie ci, że możesz grać nie tylko valuebety, ale możesz także spróbować systemów typu middle bet, surebet czy late bet (obstawianie po rozstrzygnięciu ważnego punktu).

Umiejętne korzystanie z wymienionych strategii zakładów wymaga wiedzy i doświadczenia. Po jest właśnie pierwszy etap niskich stawek, aby poznać jakie masz możliwości.

Oto przykładowe strategie zakładów:

  • zakłady przedmeczowe z piłki nożnej dobierane na podstawie tabel ligowych
  • zakłady na żywo z tenisa ziemnego ATP/WTA stawiane intuicyjnie
  • typy z koszykówki na podstawie kontuzji graczy NBA
  • typy Gienka ze strony [adres www strony]
  • surebety na żywo szukane ręcznie
  • zbieranie bonusów powitalnych metodą prawie-surebetów od bukmacherów [lista bukmacherów] z wykorzystaniem porównywarki [nazwa porównywarki]
  • zbieranie bonusów lojalnościowych od bukmacherów [lista bukmacherów] z wykorzystaniem porównywarki [nazwa porównywarki]
  • trading przedmeczowy z tenisa ziemnego na giełdzie zakładów
  • sprzedaż kursów LAY <1,10 i niższych, gdy kurs bukmachera [nazwa bukmachera/ów] zrówna się z kursem na giełdzie
  • late tickety u bukmachera [nazwa bukmachera/ów]
  • insidery z [nazwa źródła/źródeł]
  • fixy z [nazwa źródła/źródeł]

3.2. Wybór strategii

Na początku powinieneś wybrać maksymalnie 2-3 strategie do stosowania jednocześnie. Większa ilość, nawet „na kartce”, zbytnio Cię będzie rozpraszać.

segmentacja-rynkow.jpg

Skup się na tym, na czym znasz się najlepiej,
fot. Shutterstock

Powinieneś zacząć od rynków przedmeczowych, bo są one łatwiejsze (mniej dynamiczne) niż rynki na żywo. Masz bardzo dużą ilość czasu na decyzję. Nie masz presji i nie potrzebujesz wysokich limitów stawek. Zakłady na żywo to „wyższa szkoła jazdy”, gdzie musisz być absolutnie pewien swoich decyzji.

Najlepiej gdybyś zaczął od samodzielnego typowania. Będziesz wtedy niezależny od innych osób. Będziesz miał także „kartę przetargową”, jeśli będziesz chciał z kimś wymieniać informacje.

Jeśli chcesz korzystać z typów innych graczy, powinieneś zacząć od darmowych typów. Jeśli uda ci się na nich zarobić, możesz rozważyć płatne źródła. Na rynku płatnych typów czeka na ciebie więcej pułapek.

Wszelkiego rodzaju bonusy powitalne i lojalnościowe NIE powinny być wliczane do zysków ze stosowania twoich strategii. Nie możesz ich wliczać, chyba że te bonusy pojawiają się regularnie wraz ze stosowaniem danej strategii (np. bonusy „za obrót tygodniowy” możesz wliczać do strategii obstawiania na żywo).

Problem z bonusami zawsze polega na tym, że obecność bonusów NIE jest gwarantowana. Jeśli bonusy znikną, może się okazać, że ponosisz straty. Nie najlepiej to wtedy będzie świadczyć o jakości twojego obstawiania.

4. Jaki rodzaj stawkowania wybrać?

Na początku powinieneś wybrać jak najprostszy system stawkowania. Warto rozważyć:

Najlepsza na początek jest zawsze płaska stawka.

Gdy zobaczysz w historii typów jak ona działa, po pewnym czasie możesz zmodyfikować system stawkowania. Nie musisz od razu w praktyce. Warto najpierw przeliczyć w teorii jak sprawdzałby się nowy system stawkowania – w czym jest lepszy, a w czym gorszy od płaskiej stawki.

5. Budowanie kapitału

5.1. Odpowiednie stawki

Powinieneś obstawiać takimi kwotami, których utrata nie robi na Tobie dużego wrażenia. Chodzi przede wszystkim o to żeby nie czuć presji czy niepotrzebnego stresu związanego z wysokością obstawianych stawek. Jeżeli w którymś momencie czujesz, że stawiasz za duże kwoty, powinieneś zmniejszyć stawki. Inaczej prosisz się o nietrafione decyzje spowodowane zbyt zachowawczym podejściem. Dodatkowo fundujesz sobie niepotrzebną dawkę stresu, co będzie cię kosztowało utratę zdrowia.

5.2. Próg awansu i spadku

Aby zmotywować się do dobrych wyników i ograniczyć ryzyko, dobrze jest wyznaczyć sobie dwie wartości:

  • próg awansu
  • próg spadku
prog-awansu-spadku.jpg

Wyznacz próg awansu i spadku, by utrzymać wysoki poziom motywacji,
fot. Shutterstock

Na przykład zaczynasz z kapitałem z kapitałem startowym K=1000. Wybrałeś tylko 1 strategię obstawiania i na nią przeznaczysz cały kapitał. Zamierzasz obstawiać płaską stawkę, która stanowi 2% początkowego kapitału, czyli s=20.

Wyznaczyłeś wartość progu awansu K(a) = 1250, a próg spadku K(s) = 900.

Oznacza to, że jeśli po wielu zakładach dojdziesz do kapitału 1250 lub więcej, zaktualizujesz stawkę dla przyszłych zakładów, np. na s=25. Jeśli twój kapitał stopnieje poniżej 900, to też zaktualizujesz stawkę, ale tym razem w dół, np. do s=18.

Po aktualizacji stawki należy wyznaczyć nowe progi awansu i spadku tak, by nie były zbyt odległe do uzyskania w czasie. Nie wystarczy jedna wielka nagroda na końcu. Warto wyznaczać sobie mniejsze cele „po drodze”, by utrzymać wysoki poziom motywacji.

6. Nowe strategie

W miarę wzrostu kapitału, możesz chcieć wypróbować nowe strategie. Prawie zawsze będą one wymagały „przetestowania” lub „zbadania” (podwyższony poziom ryzyka dla kapitału głównego), więc albo należy je obstawiać „na kartce” (praca z Excelem) albo za niskie kwoty, wyznaczając niski budżet z kapitału głównego.

W miarę jak liczba strategii będzie rosła, okaże się, że niektóre są bardzo dochodowe, a inne mało albo nawet przynoszą straty. Pamiętaj o przeprowadzaniu analizy typów od czasu do czasu, by nie marnować czasu i pieniędzy na to co jest dla ciebie mniej opłacalne. Pilnuj, by słabe strategie nie ciągnęły cię w dół.

Wyznaczaj nowe hipotezy, sprawdzaj czy są prawdziwe, a będziesz „skazany na sukces„.

7. Problemy z płynnością

mezczyzna-wywleka-kieszenie-spodni.jpg

Problemy z płynnością
finansową
fot. Shutterstock

W miarę wzrostu kapitału, ilość bukmacherów, u których możesz obstawiać może wzrosnąć do kilkudziesięciu. Przy takiej liczbie może się w pewnym momencie pojawić problem z płynnością finansową. Będziesz miał środki u jednego bukmachera, a u innego będziesz chciał obstawić, gdzie saldo jest puste.

Dlatego zawsze powinieneś mieć do dyspozycji pieniądze u głównych bukmacherów, gdzie najczęściej obstawiasz. Z historii typów będziesz wiedział, którzy to są. W każdym momencie powinieneś mieć wystarczająco środków na swoim finansowym centrum dowodzenia, by w razie potrzeby skierować je tam, gdzie będą potrzebne. Pozostałe środki możesz trzymać u „niszowych” bukmacherów albo wypłacać je na bieżąco do portfela (centrum dowodzenia).

Nadwyżki od czasu do czasu trzeba też wypłacać z portfela.

Potrzebujesz listy bukmacherów, gdzie masz założone konta (proponuję plik Excel + fizyczny notes, który nie ulegnie awarii wraz z komputerem). Dobrym nawykiem jest spisanie raz w miesiącu ile środków jest u każdego bukmachera.

Zwróć uwagę na tych bukmacherów, u których bardzo rzadko obstawiasz. Nie ma sensu trzymać tam pieniędzy. Wypłać stamtąd środki i zamknij konto zanim bukmacher zacznie ci naliczać opłatę za brak aktywności lub o nim po prostu zapomnisz.

8. Najczęstsze błędy

4Gienek-chwalipieta-600.jpg

#4. Chwalipięta, Źródło: SureBety.pl

Najczęstsze błędy w zarządzaniu kapitałem z jakim się spotykam emailowo to:

  1. Brak wyznaczenia osobnego kapitału na zakłady.
  2. Zaczynanie od zbyt wysokiego kapitału startowego.
  3. Zaczynanie od za wysokich stawek.
  4. Obstawianie więcej niż 5% kapitału na jeden zakład.
  5. Rozpoczynanie obstawiania od zakładów na żywo.
  6. Rozpoczynanie obstawiania od płatnych typów.
  7. Obstawianie samemu kilku dyscyplin sportowych.
  8. Ignorowanie wartości historii typów jako źródła wyciągania wniosków.

Czy potrafisz uzasadnić swoimi słowami dlaczego są to błędy?

9. Przykład zarządzania kapitałem

Załóżmy, że jestem początkującym graczem. Obstawiałem kupony w bukmacherach naziemnych, jednak nie monitorowałem swoich wyników finansowych. Raczej jestem stratny. Postanowiłem otworzyć konto w Fortunie, bo ma polską obsługę klienta, dobre kursy i jest wiarygodna.

1) Przez 2 miesiące spisywałem sobie typy, które bym postawił. Moja historia składa się ze 90 typów, które bym postawił i dalszych 180 typów, nad którymi się wahałem. Stawek nie wpisywałem – przyjąłem tą samą stawkę dla każdego typu. Okazało się, że z tych pierwszych osiągnąłem 5% yield, a z tych drugich -10%. Gdybym grał wszystkie, miałbym -5%. Podzieliłem te 90 typów na przedziały kursowe. Okazało się, że gdybym stawiał tylko kursy >2,0 to miałbym +10%. Dla kursów >4,0 wyszło +12%.

2) Stwierdziłem, że kwota, którą mogę zaryzykować na zakłady bukmacherskie w tym momencie to 1000 PLN. To 1/3 moich oszczędności. Gdybym potrzebował gotówki, to za pół roku mam perspektywę dorywczej pracy, a jeśli się przyłożę do nauki, dostanę stypendium naukowe. Wiem, że potrzebuję ok. 2 lata na znalezienie zyskownej strategii, więc do tego czasu powinienem już mieć stałą pracę i ta kwota nie będzie dla mnie znacząco duża. Mogę ją przeznaczyć celem zdobycia wiedzy i doświadczenia.

3) Przeczytałem większość strony SureBety.pl i zdecydowałem się na 2 strategie:

  1. Moje typy z kursem >2.0. Przeznaczę na to 500 PLN.
  2. Drugie 500 PLN przeznaczę na typy 5 typerów, których analizy i wyniki mi się spodobały. Na każdego z nich przypadnie budżet 100 PLN.

Wszystkie typy będę spisywał w arkuszach Excel do dalszej analizy.

4) Dla pierwszej strategii wybrałem stawkowanie zachowawcze – płaska stawka 10 PLN/typ (2% kapitału). Jeśli mój budżet spadnie poniżej 400 PLN, obniżę stawki do 8 PLN/typ (2% budżetu). Jeśli wzrośnie do 1000 PLN, to zwiększę stawki do 15 PLN/typ (1,5% budżetu).

Dla drugiej strategii wybrałem inne stawkowanie. Wybrani typerzy mają dobre wyniki (yield ok. 10%), budżet dla nich jest niski (', 100 PLN) i wygląda na to, iż ich wyniki powinny przynieść regularny, stabilny profit (kursy ok. 1.80-2.50), więc będę stawkował agresywnie 5 PLN/zakład (5% budżetu danego typera).

5) Po pewnym czasie 1 z 5 wybranych typerów wprowadził opłaty za swoje typy. Ten typer wygenerował do tego czasu zysk 50 PLN. Zastąpiłem go nowym typerem. Tymczasem inny z 5 typerów stracił 2% po 100 typach. Z niego także zrezygnowałem zastępując go nowym. Początkowy bilans 500-500 przekształcił się na 850-550, m.in. dzięki bonusowi powitalnemu. Widać, że moja strategia dobrze się sprawdza i będę ją kontynuował. Otworzę drugie konto u bukmachera LVbet, by móc czasem złapać wyższe kursy. Z czasem pewnie otworzę trzecie, gdzie będę mógł zgarnąć bonus powitalny, co zwiększy znacząco mój początkowy kapitał na zakłady.

porazka-sukces-500-375.jpg

Rób postępy albo wymówki,
fot. Shutterstock

10. FAQ — pytania dotyczące zarządzania kapitałem

10.1. Kiedy grać na kartce a kiedy na prawdziwe pieniądze?

Jeśli nie jesteś pewien swoich umiejętności albo obawiasz się, że coś pójdzie nie tak, to najbezpieczniejszą drogą na początek jest zawsze „gra na kartce„.

Gra na kartce znacząco różni się od gry za prawdziwe pieniądze, bo działają inne czynniki psychologiczne. Strata na kartce nie jest tak samo odczuwana jak strata prawdziwych pieniędzy. Analogicznie zysk. Jeśli osiągasz zysk na kartce, to wcale nie gwarantuje to tego, że za prawdziwe pieniądze też Ci się uda wygrywać. Nie przekonasz się o tym jednak do czasu, gdy rozpoczniesz grę za prawdziwe pieniądze.

Jeśli czujesz się na siłach pograć za prawdziwe pieniądze, to najlepiej zacząć od najniższych stawek. Jeśli coś pójdzie nie tak (a są na to dużo szanse), to straty będą minimalne.

Jeśli zaczniesz od za dużych stawek i pojawią się straty, to pojawi się „chęć odegrania się”. Jeśli będziesz kontynuował grę bez odpowiedniej wiedzy i umiejętności, to szybko się pogrążysz. To tak jakbyś wsiadł do bardzo drogiego samochodu zaraz po zrobieniu prawa jazdy.

10.2. Od czego zacząć zarządzanie kapitałem?

  1. Wyznacz budżet na grę.
  2. Dobierz stawkowanie i strategie, które będziesz stosował.
  3. Zdecyduj czy będziesz grał na kartce czy na prawdziwe pieniądze.
  4. Napisz do mnie, a doradzę Ci u którego bukmachera warto założyć konto przy Twojej strategii gry.

10.3. Jaki kapitał na zakłady jest potrzebny?

Im mniej tym lepiej. Niezależnie od tego ile masz lat. Ważniejszy jest poziom wiedzy o zakładach niż wiek.

Kwota 100-500 PLN będzie wystarczająca na początek. Wybrałbym taką kwotę, aby można było dzięki niej zdobyć jakiś mały bonus powitalny.

Jeśli ta kwota wydaje Ci się zbyt niska (zwłaszcza dla osób pracujących) i zdajesz sobie sprawę, że na początku raczej będzie tracił, to możesz posłużyć się większymi kwotami. Wtedy koszty nauki będą po prostu wyższe. Na początku wielkość kapitału nie ma znaczenia, bo nie pomnażanie go jest celem. Na pomnażanie przyjdzie czas potem. Najpierw nauka.

Jak wygląda życie gracza zawodowego?

Wielkość kapitału podzieliłbym następująco:

  • 0-500 PLN: bardzo początkujący gracze
  • 500-2.000 PLN: gracz początkujący, który szybko się uczy i chce założyć kilka kont bukmacherskich
  • 2.000-5.000 PLN: gracz średniozaawansowany
  • 5.000-20.000 PLN: gracz średniozaawansowany, który jest już pewny swoich umiejętności i chce sensownie zarabiać
  • 20.000-50.000 PLN: gracz średniozaawansowany lub zawodowy (wielu graczy wypłaca regularnie nadwyżki)
  • >50.000 PLN: gracz zawodowy

10.4 Dlaczego kapitał startowy nie powinien być za wysoki?

Zwiększyć stawki można „zawsze”. Zmniejszyć, gdy zaczęło się zbyt wysoko, jest prawie niemożliwe, gdyż wystąpi u gracza tzw. efekt unikania strat. W wyniku tego gracz będzie chciał odrobić straty, co skończy się bankructwem lub znacznym uszczerbkiem finansowym.

Najważniejszą rzeczą na początek jest „stanie się niepokonanym„. Czyli nauczenie się jak zarabiać regularnie choćby małe kwoty. Może to być 2 PLN/zakład. A może to być „gra na kartce”. Potem już wystarczy zwiększać sukcesywnie stawki aż do napotkania limitu stawek.

Kapitał powinno się budować kosztem bukmacherów (lub innych graczy na giełdzie zakładów w przypadku graczy zawodowych). Wraz ze wzrostem wiedzy, gracz będzie powiększał kapitał dzięki wygranym. Myślę, że jedynym słusznym kapitałem na start jest kwota, której nie żal stracić.

10.5. Ile powinienem mieć kont bukmacherskich?

Otworzenie nowego konta bukmacherskiego może podnieść twoje szanse na złapanie wyższego kursu, ale zbyt duża liczba kont może zaburzyć twoją płynność finansową.

Po kilkunastu latach obstawiania zakładów bukmacherskich z mojego doświadczenia wynika, że wystarczy mieć 5 bukmacherskich kont bazowych. Mam tu na myśli konta, które są stale zasilane jakąś kwotą. W obrębie tych kont zwykle jest konto na giełdzie zakładów oraz przynajmniej jedno konto u bukmachera azjatyckiego, do którego dostęp można mieć przez betbrokera. Pozostałe konta zwykle służą jako rezerwa. Nie ma na nich pieniędzy Albo są niewielkie środki tak by wystarczyło na zagranie jednego lub kilku zakładów.

10.6. Czy mogę wpłacić wszystkie środki na raz?

Teoretycznie możesz, ale wpłata całego kapitału do jednego lub kilku bukmacherów ma spore wady.

Jeżeli wpłacisz wszystkie pieniądze i będziesz się starał wykorzystać kilka bonusów powitalnych na raz, to może się okazać, że jeszcze nie spełniłeś warunków obrotu u żadnego bukmachera, a tymczasem czas na zrobienie obrotu dobiega końca u jednego lub kilku bukmacherów. Może się okazać jednocześnie, że saldo na jakimś koncie spadło do zera i wymagana jest dopłata, aby dokończyć warunki bonusu. Ty jednak nie masz z czego dopłacić, bo już zaangażowałeś wszystkie środki.

Taką sytuację nazywamy utratą płynności finansowej.

Znacznie lepiej jest zostawić sobie na przykład 50% kapitału w „rezerwie” i skupić się na jednym, może dwóch bukmacherach z bonusem powitalnym. Jeżeli dalsza gra będzie wymagała dopłaty, to będziesz mógł to zrobić bez utraty prawa do bonusu powitalnego i tym samym poprawić wynik finansowy.

Zdobywając wolniej jeden bonus powitalny po drugim, budujesz stopniowo kapitał kosztem bukmacherów, a jednocześnie ograniczasz straty, jeżeli takie miałyby się pojawią. A jeśli jesteś początkującym graczem, to prawie na pewno się pojawiają.

 

Czy zapamiętałeś wszystko? Nie sądzę 🙂 Polecam zrobienie notatek w Podręczniku typowania! 😉

11. Literatura

[1] Daniel Kahneman – Pułapki myślenia. O myśleniu szybkim i wolnym (2011)

[2] Mariusz Wiśniowski – Błądzenie przypadkowe i jego zastosowanie w zarządzaniu kapitałem w pokerze [RAR 18,9 MB] – praca magisterska z AGH na wydziale Matematyki Stosowanej, 2010