Po wybuchu paniki związanej z wypowiedzią Jacka Kapicy z 22.10.2014 roku, dotyczącą postępowań toczonych przeciwko 24636 graczom, na forach internetowych amatorów zakładów bukmacherskich zawrzało. Wśród licznych rad co robić, pojawiały się również domysły na temat źródła informacji organów ścigania. Dziś już wiadomo, że przeciek nastąpił z polskiego banku Pekao SA z konta bukmachera bet-at-home. Historia przelewów nie jest jednak wystarczającym dowodem do ukarania podejrzanych graczy!

Dwa duże balony z logiem bukmachera bet-at-home na tle trybun i lasu

Reklamy bet-at-home na turnieju skoków narciarskich w Zakopanem 2010,
Żródło: GazetaKrakowska.pl

12 grudnia 2014 późnym wieczorem otrzymałem od informatora SureBety.pl (dziękuję!) link do postanowienia Sądu Apelacyjnego w Szczecinie w sprawie uchylenia tajemnicy bankowej jednego z graczy[1].

Wnikliwa lektura tego trudnego, prawniczego tekstu, doprowadziła do wyciągnięcia kilku interesujących wniosków.

1. Działania prokuratora

Sąd Okręgowy dnia 26.08.2014 odmówił Prokuratorowi ujawnienia tajemnicy bankowej jednej z osób podejrzanych o złamanie postanowień ustawy hazardowej.

Prokurator zaskarżył wyrok Sądu Okręgowego, ale Sąd Apelacyjny w Szczecinie utrzymał postanowienie w mocy. Pełne postanowienie Sądu Apelacyjnego z dnia 17.09.2014 brzmi tak:

Nie sposób mówić o choćby uprawdopodobnieniu występowania przesłanek czynu z art. 107 § 2 k.k.s., skoro brak jakiejkolwiek informacji o tym, czy dysponent wskazywanego konta podejmował się udziału w jakichkolwiek grach losowych lub zakładach wzajemnych, a także czy działania te wykonywał na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej. Posiadanie konta w polskim banku nie może być utożsamiane z działaniem na terytorium tego kraju tym bardziej, że przestępstwa dokonano przez sieć Internet, z którą gracze mogli się łączyć teoretycznie z każdego miejsca na świecie.

2. Źródło przecieku

Opublikowane postanowienie dotyczyło ujawnienia wyciągu z rachunku bankowego jednej z osób, której dane pojawiły się przy okazji badania historii konta posiadanego w polskim banku Pekao SA przez zagranicznego bukmachera bet-at-home.

Zgodnie z przypuszczeniami graczy, źródłem “przecieku” okazała się historia rachunku bankowego od dnia 1 stycznia 2009 r. do dnia 24 kwietnia 2012 r. austriackiej spółki “bet-at-home.com Entertainment GmbH“.

Z treści materiału dowodowego, zgromadzonego (…) w początkowej fazie postępowania przygotowawczego wynika, że dokumentacja spółki zawierała dane personalne osób, na konta których dokonywane były wpłaty. Dodatkowo uzyskano informację, że firma b.-a.-h. c. E. G., która organizowała gry losowe w sieci Internet, posiada w banku P. Oddział w W. rachunek bankowy.

Bukmacher ten posiada rachunek w polskim banku i dane każdego, kto robił przelew z lub na jego konto są w posiadaniu odpowiednich służb. Czyżby było to te 24636 graczy, o których wspominał Jacek Kapica? Najprawdopodobniej tak.

Jak wynika z treści postanowienia Prokurator miała dostęp do historii rachunku konta:

(…) w zażaleniu skarżąca wskazała, że organy ścigania dysponowały historią rachunku firmy b.-a.-h. c.E. G. od dnia 1 stycznia 2009 r. do dnia 24 kwietnia 2012 r.

Oznacza to, że dane każdego gracza, który w tym okresie robił przelewy bankowe do bet-at-home, są również w posiadaniu Prokuratury.

3. Niewystarczające dowody do wszczęcia postępowania

Wygląda jednak na to, że opierając się wyłącznie na historii rachunku konta bankowego, nie można wszcząć postępowania z uwagi na niewystarczające dowody uczestnictwa w grze na terytorium Polski. Jak uzasadnia Sąd Apelacyjny:

zaniechano podjęcia próby uzyskania informacji o ewentualnych zagranicznych grach losowych i zagranicznych zakładach wzajemnych od uczestników gier i zakładów, wskazanych w dokumentacji spółki bet-at-home.com. Na obecnym etapie postępowania nie sposób mówić o choćby uprawdopodobnieniu występowania przesłanek czynu z art. 107 § 2 k.k.s., skoro brak jakiejkolwiek informacji o tym, czy dysponent wskazywanego konta podejmował się udziału w jakichkolwiek grach losowych lub zakładach wzajemnych, a także czy działania te wykonywał na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej. Posiadanie konta w polskim banku nie może być utożsamiane z działaniem na terytorium tego kraju tym bardziej, że przestępstwa dokonano przez sieć Internet, z którą gracze mogli się łączyć teoretycznie z każdego miejsca na świecie.

Posiadanie rachunku bankowego w polskim banku i korzystanie z niego, a nawet robienie przelewów do bukmachera nie stanowi dowodu uczestniczenia w grze na terytorium Polski. Gracz może zatem korzystać z usług polskich banków, może również grać u zagranicznych bukmacherów przez Internet nie będąc fizycznie w Polsce.

Po stronie organów ścigania leży zatem udowodnienie, że podejrzany korzystał z Internetu w Polsce w celach hazardowych u bukmacherów zagranicznych nie posiadających licencji.

4. Czas i miejsce przestępstwa

Ponadto, jak zauważył Sąd Apelacyjny, należałoby również wskazać czas i miejsce uczestnictwa w grze:

Postanowienie o wszczęciu postępowania przygotowawczego określa bowiem zakres przedmiotowy uruchomionego postępowania. Konkretyzuje w sposób opisowy czyn zabroniony (elementy znamion przestępstwa) oraz czas i miejsce jego popełnienia, a nadto zawiera kwalifikację prawną tego czynu.

5. Tajemnica bankowa

Dowód w postaci wyciągu bankowego z konta gracza nie stanowi dowodu uczestniczenia w grze, nie dowodzi również czasu i miejsca uczestnictwa w niezgodnej z prawem grze, a zatem złamania ustawy hazardowej. Ponadto dowód w postaci wyciągu bankowego nie może być podstawą do wszczęcia postępowania. Uchylenie tajemnicy bankowej musi być uzasadnione czymś więcej niż podejrzeniami organów ścigania. Z tego powodu Sąd nie wyraził zgody na uchylenie tajemnicy bankowej:

Prawo bankowe ma wyjątkowy charakter, a więc prokurator powinien wykazać, że w sprawie zachodzi sytuacja szczególna, tzn. udzielenie zgody przez sąd na tym etapie postępowania jest konieczne do osiągnięcia celów postępowania karnego. (…) W treści art. 106b ust. 1 cyt. ustawy sformułowanie prowadzący postępowanie oznacza, podobnie jak zwrot toczące się postępowanie w art. 105 ust. 1 pkt 2 lit. b, wymóg tego, aby postępowanie toczyło się już w chwili wystąpienia z żądaniem udostępnienia informacji i niedopuszczanie do sytuacji, w której żądano by ich w celu gromadzenia dowodów uzasadniających mające dopiero nastąpić wszczęcie postępowania o przestępstwo lub przestępstwo skarbowe…

instytucja zwolnienia z obowiązku zachowania tajemnicy bankowej ma charakter gwarancyjny, co oznacza, że zgody na ujawnienie danych objętych tajemnicą bankową można udzielić jedynie wówczas, gdy jest to niezbędne dla realizacji celów toczącego się postępowania.

6. Trudność udowodnienia winy

Zatem organy ścigania, aby rozpocząć postępowanie, muszą posiadać inne dowody złamania ustawy hazardowej. Funkcjonariusze musieliby zatem dysponować dokumentacją firmy bukmacherskiej i w niej odszukać historię zakładów gracza (czas), zlokalizować IP komputera (miejsce), z którego stawiane były zakłady i/lub posiadać nagrania z monitoringu niezbicie dowodzące obecności gracza w Polsce w chwili stawiania zakładu.

Jednak odkąd mamy otwarte granice, możemy się przemieszczać po terytorium UE bez wiedzy służb granicznych i nasza wizyta za granicą w celu postawienia zakładu nie musi być odnotowana przez służby graniczne.

Organ ścigania nie ma prawa zatem zaczynać postępowania od sprawdzenia konta bankowego potencjalnego gracza, łamiąc tym samym podstawowe prawa obywateli:

Prokurator (…) zaniechał choćby próby uzyskania informacji bezpośrednio od osób wskazanych przez spółkę. (…) W konsekwencji, prokurator starając się pozyskać wnioskowane dane, pominął kardynalne prawa przysługujące obywatelowi, w tym ochronę jego prywatności i co najmniej przedwcześnie wniósł o zwolnienie z tajemnicy bankowej we wskazywanym przez siebie zakresie.

Z tych słów wynika, że Prokurator powinien zacząć od wezwania osób, których dane posiada i zapytać czy grali oni nielegalnie przez Internet.

Odwoływanie się przez Prokuratora do Sądu Apelacyjnego jest aktem desperacji, bo jak powiedział Jacek Kapica: nie mamy narzędzi do ścigania graczy.[potrzebne źródło podobnej wypowiedzi]

7. Rola bet-at-home w sprawie

Organy ścigania otrzymały dostęp do konta bukmachera w wyniku innego postępowania, nie związanego z karaniem graczy. Pozostaje jednak fakt, że bukmacher przez ponad 3 lata od wprowadzenia ustawy hazardowej posiada rachunek bankowy w Polsce. Działaniem tym świadomie naraża swoich polskich graczy, korzystających z przelewów bankowych, na sankcje karne i/lub skarbowe ze strony polskich urzędów.

Poprosiłem o komentarz bukmachera. Nie otrzymałem odpowiedzi.

Dodam, że to nie jedyny bukmacher, który tak postąpił. Wielu nadal ma w Polsce konta bankowe i udostępnia możliwość wpłaty przez Przelewy24.

8. Podsumowanie

Czy gracze w tej sytuacji mogą spać spokojnie?

Ci, którzy nie korzystali z rachunku bankowego do zasilania konta u bukmachera pewnie tak.

Ci, którzy robili przelewy do bet-at-home między 1 stycznia 2009 r. a 24 kwietnia 2012 raczej też. Wydaje się mało prawdopodobne, żeby można było graczom cokolwiek udowodnić. O ile sami się nie przyznają do popełnienia przestępstwa.

9. Prawa autorskie

Surebety.pl zastrzegają sobie wszelkie prawa do interpretacji postanowienia. Wszelkie cytaty tego artykułu mogą być publikowane jedynie z podaniem źródła informacji jakim jest strona SureBety.pl.

Literatura

[1] Orzecznictwo Sądu Apelacyjnego w Szczecinie – Postanowienie Sądu Apelacyjnego w Szczecinie z dnia 17 września 2014, str. 48-53

reklama
Murawa boiska z napisem Zakład bez ryzyka do 600 zł i czarno-żółte motywy graficzne bukmachera Fortuna