LAY oznacza “kłaść, położyć”. LAY kursu oznacza zaoferowanie innemu graczowi zakładu do obstawienia. LAY jest przyjęciem roli bukmachera, więc wystawiając niskie kursy, obstawiasz tak naprawdę wysokie i na odwrót. Praktyka pokazuje, że bukmacherzy zarabiają najwięcej na oferowaniu niskich kursów. Jeśli umiesz dobrze szacować szanse możesz sam oferować kursy na giełdzie zakładów.

Mężczyzna w garniturze po prawej stronie wychyla się zza dużej białej ściany na której jest czarny napis Oferuję Ci niskie kursy

Oferta niskich kursów polega na wystawianiu na giełdzie zakładów kursów w przedziale 1,01-1,50.

1. Waga szalkowa

Porównałbym mecz do wagi szalkowej, która po przechyleniu na jedną ze stron decyduje o zwycięstwie. Raz przechyla się na jedną, a raz na drugą stronę. Mniejsze i większe wychylenia.

Często mecze tenisa (zwłaszcza u kobiet) porównałbym do wagi, która po zbliżeniu się bardzo blisko brzegu, opiera się aby do niego dobić, jakby coś zaczęło ją odpychać. W konsekwencji obiera lżej lub mocniej przeciwny kierunek wychylenia. Oczywiście dobicie do podłoża kończy wahanie 🙂

Chcę przez to powiedzieć, że dla wielu prowadzących w meczu zawodników, zbliżenie się do jego wygrania, powoduje, iż zmieniają styl swojej gry. Może to być spowodowane nerwowością lub obraniem postawy defensywnej.

Dlatego realizuje się często zyski przy kursach 1,05÷1,20 (w zależności od fazy spotkania) lub po prostu otwiera pozycję sprzedając niski kurs.

2. Większe value na wyższych kursach

Każdy gracz, który chce zarabiać na zakładach musi bardzo dobrze rozumieć czym jest valuebet. Z tym pojęciem jest związany drugi powód, dla którego warto zainteresować się sprzedażą niskich kursów.

Oferując niskie kursy w przypadku złej oceny sytuacji stracimy niewiele. Gdy natomiast obstawialibyśmy duże kwoty po niskim kursie, to musimy być bardzo precyzyjni w oszacowaniach prawdopodobieństwa sukcesu, aby w długiej perspektywie czasu zarobić. Jedno potknięcie w szacowaniu może sporo kosztować. Potknięcie przy niskim kursie nie jest tak bolesne.

Czasem po sprzedaniu niskiego kursu po prostu dopisuje szczęście, którego nikt nie był w stanie przewidzieć: krecz, nagłe pogorszenie formy prowadzącego itp. Taki obrót sytuacji daje szanse zrealizowania pokaźnego zysku.

Źródłem największych zysków jest sprzedaż niskich kursów. Wie o tym wielu doświadczonych graczy, więc trzeba wiedzieć kiedy niski kurs nie jest “zbyt wysoki” do tego aby go zaoferować.

3. Punkty zwrotne

W każdym meczu można zaobserwować okresy lepszej i słabszej gdy u obu zawodników. Zmianę trendu ruchu kursów określamy jako punkty zwrotne.

Jeśli gracz będzie potrafił zauważyć, w których momentach są punkty zwrotne, trading będzie dla niego czystą przyjemnością.

Sygnałem do nadchodzącego punktu zwrotnego może być:

  • kontuzja
  • rozpoczęcie nowego seta (zwłaszcza po kontakcie z trenerem; druzgocąca porażka może wywołać postawę wszystko albo nic)
  • kłótnia z sędzią, niezgodzenie się z jego werdyktem i wszelkie kwestie sporne na linii zawodnik – sędzia
  • zwiększona ilość niewymuszonych błędów zawodnika
  • wpadnięcie w złość z powodu przeszkadzających kibiców
  • frustracja, wściekłość (w tym rzucanie rakietą)
  • przyjęcie postawy defensywnej (pasywne przebijanie bez prób kończenia)