Dlaczego studenci biorą się do nauki na krótko przed sesją? Dlaczego zwykle zaczynasz na 1-2 dni przed końcem ostatecznego terminu lub rozwlekasz pracę zamiast ją zrobić w 3 godziny? Odpowiedzią jest prawo Parkinsowa. Warto je znać.

Kobieta w czarnym swetrze na jasnym tle z napiętym spojrzeniem wskazuje na trzymany w prawej ręce budzik

Prawo Parkinsona mówi o tym, że im więcej dajesz sobie czasu na jakieś zadanie, tym dłużej będziesz je robił.

1. Prawo Parkinsona w praktyce

Paradoks, który na pewno już nieraz obserwowałeś w swoim życiu nazywa się prawem Parkinsona:

Praca rozszerza się tak, by wypełnić czas dostępny na jej ukończenie.

 

Prawdziwa jest również analogiczna zależność:

Im więcej czasu poświęcasz na realizację jakiegoś zadania, tym ważniejsze i bardziej skomplikowane staje się dla Ciebie.

 

Jest to szalenie ważne prawo dotyczące efektywności pracy, którego powinieneś być świadomy choćby przy wytyczaniu sobie celów.

  1. Chcesz zarobić 100.000 w rok? Podziel to na mniejsze cele po 8.333 na miesiąc albo 1923 na tydzień. Okres roku nie będzie Cię motywował.
  2. Masz coś ważnego do zrobienia? Ustal termin 1-2 dni, a nie 7 dni żeby zostało szybko zrobione i byś mógł zając się następnym zadaniem z wysokim poziomem koncentracji.
  3. Pracujesz po 8h dziennie 7 dni w tygodniu? Ustal sobie 6h dziennie 5 razy w tygodniu. Zarobisz tyle samo albo i więcej! Unikniesz zmęczenia i rozpraszaczy energii.
  4. Gdy czujesz, że marnujesz dużo czasu – zadawaj sobie takie pytanie 3x dziennie: Czy jestem produktywny czy tylko zajęty?
  5. Ostatni przykład z życia: spotykasz się z dziewczyną od 5 lat? Ożeń się z nią albo ją rzuć. Myślisz, że masz jeszcze 40 lat na jej poznawanie?

Timothy Ferriss (multimilioner i autor bestsellera o wolności finansowej[1]) pisze tak:

Ponieważ mamy do wypełnienia 8 godzin, wypełniamy je. Gdybyśmy mieli 15, wypełnilibyśmy 15. Jeśli mamy awaryjną sytuację i zostaje nam tylko 2 godziny na pracę, w jakiś cudowny sposób wykonujemy te same zadania w 2 godziny!

Pewnego razu na dokończenie zadania, wpływającego w 25% na końcową ocenę semestralną, zostało mi 24 godziny. W ostatniej chwili władze firmy zablokowały mi dostęp do osób, z którymi miałem zrobić wywiad. Poprosiłem o przedłużenie terminu na złożenie pracy, na co wykładowca odpowiedział:

– Myślę, że wszystko będzie w porządku. Przedsiębiorcy to ludzie, którzy posiadają moc sprawczą, prawda?

24 godziny później, gdy asystent zamykał już gabinet oddałem 30-stronnicową pracę. Wypiłem tyle kofeiny, że wystarczyłoby na zdyskwalifikowanie całej drużyny olimpijczyków. Okazało się, że była to jedna z najlepszych prac, jakie napisałem w ciągu ostatnich 4 lat.

Doceń magię krótkich terminów!

Polecany bukmacher:

Fortuna Zakład bez Ryzyka do 600 zł Możesz zagrać Piękna Złota pani na żółtym tle wyciąga do ciebie dłoń z uśmiechem trzymając się pod bok

2. Odkładanie na potem

Czy i ty masz kosztowny nawyk “odkładania na potem”?

Dlaczego jest taki kosztowny?

  • marnujesz czas na ponowne “wdrażanie” się w zadanie; zanim przygotujesz się mentalnie do zadania mija trochę czasu; im większe zadanie, tym dłużej zajmuje wdrażanie
  • odłożyłeś coś na potem, a szansa w tym czasie zniknęła
  • odłożyłeś coś na potem i pojawiły się dodatkowe koszty, bo przekroczyłeś termin wykonania

3. Jak poradzić sobie ze zwlekaniem?

Są 4 podstawowe metody radzenia sobie z wpływem prawa Parkinsona.

3.1. Zmień nawyki – zacznij od planowania

“Zaczynaj z wizją końca”. 

Ile tak naprawdę potrzebujesz czasu na dane zadanie? Nieważne ile czasu zostało przydzielone. Zastanów się ile czasu zajęłoby to zadanie, gdyby nikt nie wyznaczył terminu.

Na pewno orientujesz się w swoich możliwościach, na podstawie dotychczasowych zadań. Jeśli nowe zadanie jest podobne, to możesz łatwo oszacować ile zajmie. Jeśli jeszcze tego nie robiłeś, to zaufaj intuicji albo zbierz dodatkowe informacje od osób, które takie wykonywały.

Postaraj się nie popadać w skrajności: zbyt krótki czas wywoła stres albo odbije się negatywnie na jakości zadania, a zbyt długi nie zmotywuje Cię wystarczająco.

3.2. Podziel słonia na kawałki

Dobrze jest sobie wyznaczyć mniejsze cele. Nie da się zjeść słonia w całości (duże zadanie), ale możesz go zjeść kawałek po kawałku (etapy dużego zadania).
Zakończenie każdego etapu podniesie dodatkowo poziom twojej motywacji. 

Zakończenie zadania powoduje, że odczuwamy satysfakcję. To pozytywne uczucie jest samo w sobie nagrodą. Dlatego warto przygotować sobie wiele nagród po drodze, Zwłaszcza gdy zadanie jest mocno rozciągnięte w czasie na kilka tygodni albo miesięcy. Nie wystarczy jeden wielki sukces na końcu. Potrzebne są małe sukcesy po drodze, bo one sprawiają, że droga jest przyjemna.

Kiedy wyznaczysz mini terminy poszczególnych etapów, to trzymaj się ich. Bez konsekwencji cały plan się zawali.

3.3. Zarezerwuj stały czas na zadanie

Jeżeli wyznaczysz sobie, że codziennie między 10:00 a 11:00 będziesz pisał książkę, to wyrobienie tego nawyku pomoże ci w ukończenie zadania. Możesz napotkać oczywiście wiele przeszkód i wymówek. Dlatego staraj się zawczasu wyeliminować wszystkie “przeszkadzacze”, które mogą Cię odciągnąć od zadania. W szczególności ustaw alarm na czas rozpoczęcia i zakończenia zadania. Wyłącz powiadomienia i porozmawiaj z osobami w twoim otoczeniu.

Zablokowanie bloku czasu o długości powyżej 2 godzin może się nie sprawdzić, z uwagi na trudność utrzymania koncentracji przez tak długi okres czasu. Lepiej go wtedy podzielić na mniejsze bloki w znaczących odstępach.

3.4. Wyznacz ostre granice między pracą a życiem prywatnym

Jeśli pracujesz w domu, to na pewno zauważyłeś, że twoje życie prywatne często miesza się z pracą. W ten sposób ciągle jesteś w pracy, nawet jeżeli zdaje ci się, że masz czas dla siebie i rodziny.

Jeśli wyznaczysz ostrą granicę zakończenia pracy, która będzie stała w określone dni tygodnia, to każdego ranka będziesz wracał do pracy zmotywowany, bo wiesz, że masz bardzo ograniczoną ilość czasu na zrobienie wielu ważnych zadań. Przełoży się to na wyższą efektywność.

Konsekwentne przestrzeganie higieny czasu pracu (wyłączanie telefonu służbowego, nie zajmowanie się zadaniami przynoszącymi zyski itp.) wpłynie pozytywnie także na twoje życie prywatne.

 

Na koniec sposób, którego NIE polecam:

3.5. Zamień się w robota

Wiele osób popada w skrajność zarządzania swoim czasem, zapominając o swoich ograniczeniach ludzkich. W efekcie tego wypełnia swój harmonogram dnia i kalendarz po brzegi. Nie chcą marnować czasu. Nie zostawiają sobie jednak bufora na sytuacje awaryjne, których nie da się przewidzieć, a które zawsze się zdarzają. W efekcie tego są przeładowani zadaniami.

W krótkim okresie czasu 1 do 3 tygodni może to tymczasowo zwiększyć efektywność (zaciąganie długu siedzeniem po nocach albo w trakcie czasu prywatnego), ale w długim okresie czasu prowadzi to do wyczerpania i spadku motywacji. Długi trzeba kiedyś spłacić. Jeśli nie odpoczniesz dobrowolnie, to osłabiony organizm (alarmującymi objawami może być katar, opryszczka, uczucie niewyspania itp.) w końcu się rozchoruje i zmusi cię do odpoczynku. 

Zazwyczaj NIE powinno się planować więcej niż 40-60% swojego czasu. To daje bufor na nieprzewidziane, pilne wydarzenia.

4. Zwiększenie produktywności

Jeśli uważasz, że nie możesz sobie pozwolić na tak małą ilość godzin pracy, to znaczy, że źle zarządzasz swoim czasem…

Skup się na priorytetach, zgodnie z zasadą Pareta 80/20.

Pytania pomocnicze

  1. Na czym najwięcej zarabiasz stawiając zakłady? Zobacz artykuł analiza typów.
  2. Które dni tygodnia są najkorzystniejsze do obstawiania zakładów?
  3. Jakie godziny w poszczególnych dniach tygodnia są najkorzystniejsze do obstawiania zakładów?
  4. Jaka jest Twój zysk za godzinę poświęconą na zakłady bukmacherskie?
  5. Jak możesz teraz najlepiej wykorzystać swój czas?
  6. Czy to co teraz robisz przybliża Cię wystarczająco do Twojego celu? Czy masz już wyznaczony cel?

5. Literatura

[1] 4-godzinny tydzień pracy, Timothy Ferriss, Warszawa 2008

[2] Prokrastynacja – patologiczne zwlekanie

Polecany bukmacher:

Fortuna Zakład bez Ryzyka do 600 zł Możesz zagrać Piękna Złota pani na żółtym tle wyciąga do ciebie dłoń z uśmiechem trzymając się pod bok