Pytanie jak przegrywać bonusy wydaje się amatorom bezsensowne. Czy nie gra się po to, żeby ogrywać bukmacherów? Zawodowcy wiedzą, że przegrywanie pieniędzy u bukmachera ma czasem zalety i może oznaczać, że zarobią przez to jeszcze więcej pieniędzy.

1. Dlaczego miałbym przegrywać?

Przekreślony biały napis Loss a poniżej pisany przez mężczyznę napis Profit

Przegrywanie może dać zysk,
fot. ShutterStock

Bukmacherzy nie są zawieszeni w próżni. Dla prawie każdego rynku różni bukmacherzy mają różne kursy na to samo wydarzenie. Przegrywając u jednego bukmachera, możesz jednocześnie wygrać u innego bukmachera, stawiając na przeciwne zdarzenie.

Jeśli miałbyś ciągle stawiać na przeciwne zdarzenia pomiędzy tylko dwoma bukmacherami, możliwe są 3 rezultaty takiego działania:

  1. Pieniądze od obu bukmacherów znajdą się u bukmachera A.
  2. Pieniądze od obu bukmacherów znajdą się u bukmachera B.
  3. Pieniądze od obu bukmacherów stopnieją do poziomu, gdy nie będzie się już dało obstawić żadnego zakładu.

To, który scenariusz okaże się prawdziwy, zależy od:

  • bukmacherów: czy są to legalni czy zagraniczni bukmacherzy i jak bardzo znają się na prawidłowym wystawianiu kursów
  • wielkości początkowych kapitałów u bukmachera A i B
  • wielkości przyznanych bonusów u bukmachera A i B
  • wielkości stawek na zakład
  • wielkości kursów, a konkretniej od współczynnika payout na danym rynku (przy payout>100% jest surebet jeśli regulaminy rozliczania zakładu nie różnią się)

Jaki z tego wniosek?

WNIOSEK:
Okazuje się, że przegrywając regularnie u jednego bukmachera, możesz liczyć na jego przychylność w postaci bonusów reload czy choćby braku limitów stawek.

2. Bukmacherzy uwielbiają przegrywających

Znaczna większość bukmacherów uwielbia, gdy ich gracze przegrywają. Na tym polega przecież ich biznes – na zarabianiu pieniędzy. Dodatkowo pozyskanie każdego klienta kosztuje. Bukmacher nie może sobie zatem pozwolić na to, by regularnie był ogrywany. Problematycznych klientów bukmacherzy zwykle eliminują poprzez nałożenie limitu stawki/wygranej. Gracz zawodowy powie w takiej sytuacji, że “spalił konto“.

Jak pracownicy bukmachera sprawdzają, czy gracz jest zyskowny czy nie? Co zbadałbyś na jego miejscu?

Bukmacher wiele o Tobie wie:

  • ile wpłaciłeś, ile wypłaciłeś
  • ile postawiłeś zakładów
  • jaka jest suma stawek
  • jaka jest suma wygranych
  • jaki procent stawek stanowią wygrane (więcej czy mniej niż 100%, 98%, 95%?)
  • czy często grasz AKO
  • jakie dyscypliny obstawiasz i jakie masz wyniki na każdej z nich

Wypisałem tylko najważniejsze czynniki. Bukmacher może sobie stworzyć oprogramowanie do obliczania dowolnego współczynnika, który określi charakter Twojej gry. Monitoruje także jak bardzo Twoje zakłady pokrywają się z zakładami innych użytkowników.

UWAGA:
Polityka niektórych bukmacherów nie toleruje graczy surebetów. Może się okazać, że mimo iż będziesz “zyskownym graczem” dla bukmachera, przyzna Ci on limit za granie surebetów.

3. Wyłudzanie bonusów

bonus-bukmachera200x132.jpg

Bukmacherzy nie lubią wyłudzania bonusów, bo wiedzą, że w długim terminie na tym tracą,
fot. Shutterstock

Każdy medal ma dwie strony. Bukmacherzy, chcąc zachęcić do rejestracji, dają bonus powitalny. Jeśli niewłaściwie określą warunki obrotu bonusem, powoduje to powstanie sytuacji arbitrażowej, czyli takiej, w której możesz zarobić bez ryzyka – bez względu na wyniki.

To z kolei przyciąga “mądrych graczy”, którzy chcą zarobić. Po wykorzystaniu bonusu powitalnego, pojawia się często pokusa, by znaleźć sposób na ponowne uzyskanie atrakcyjnego bonusu powitalnego. Można to osiągnąć poprzez zakładanie multikont. Wiąże się to jednak z ryzykiem utraty całości środków, gdyż takie działanie jest zabronione w Regulaminie każdego bukmachera.

Wyłudzanie bonusów powitalnych to zmora bukmacherów. Wielu zawodowych graczy, mimo zapisach w regulaminie bonusu o przeznaczeniu dla graczy rekreacyjnych, nie chce rezygnować z darmowych pieniędzy. Biorą bonus powitalny i starają się “przegrać wszystkie środki z bonusem” do innego bukmachera.

Jeśli się to uda, nie będzie problemu z wypłatą, a i bukmacher, który dał bonus będzie zadowolony. Dla gracza i bukmachera same korzyści z takiej obopólnej “współpracy”.

Problem może się natomiast pojawić, gdy na koncie bukmachera z bonusem, kapitał urośnie do dużych rozmiarów i trzeba będzie od niego zrealizować wypłatę. W momencie wypłaty uruchomi się proces weryfikacji klienta i na tym etapie mogą pojawić się problemy z wypłatą, jeśli bukmacher znajdzie lub zarzuci klientowi jakieś nieprawidłowości.

Po pierwszej “wpadce” (ta nastąpi pewnie wcześniej czy później) gracz może kontynuować doskonalenie umiejętności przegrywania lub zmienić strategię ogrywania bukmacherów.

4. Sprawdzony sposób na przegrywanie pieniędzy

Aby przegrywanie miało sens, musisz jednocześnie gdzieś wygrywać. Do kontrowania zakładów najczęściej wykorzystuje się giełdę zakładów, gdzie nie ma limitów stawek ani wygranych. Jest to jednak metoda dla graczy przynajmniej średniozaawansowanych.

Następujący cykl przepływu pieniędzy jest idealny dla wielu zawodowych graczy:

Portfel internetowy → Atrakcyjny bukmacher z bonusem powitalnym → obstawianie surebetów bukmacher vs giełda → wypłata od bukmachera lub z giełdy

Atrakcyjny bukmacher to ten, u którego minusowanie salda przynosi satysfakcjonujące korzyści.

5. Moja opinia na temat wykorzystywania bonusów powitalnych

Przyznaję się, że moje początki w zakładach bukmacherskich zacząłem właśnie od wyłudzania bonusów powitalnych od różnych bukmacherów. Jestem matematykiem i po znalezieniu sytuacji arbitrażowej, nie mogłem się oprzeć, by wykorzystać bez ryzyka tę słabość bukmacherów. Pozwoliło mi to zbudować spory kapitał początkowy na dalszą grę. Moja strategia początkowa zawsze krążyła wokół strategii surebetów i stąd też nazwa strony, którą czytasz – SureBety.pl 🙂

Przez lata starałem się znaleźć sprawdzony sposób na przegrywanie. W końcu mi się udało!

Moje badania robiłem stawiając surebety na żywo na linii najlepszy_bukmacher_na_żywo vs najlepsza_giełda_zakładów. (nazwy ocenzurowane)

Zauważyłem pewną zależność:

UWAGA:
Gdy obstawiasz surebety po niskich kursach u bukmachera (<1,33 a najlepiej <1,20), saldo konta powinno się kurczyć z czasem. Gdy obstawiasz surebety po wysokich kursach (>4,0, saldo może gwałtownie wzrosnąć, co może się skończyć limitem stawek).

Jest wiele powodów do obstawiania surebetów na żywo po niskich kursach:

  • Bukmacherzy czasem specjalnie łapią surebety z giełdami zakładów. Zwykle robią to po niskich kursach, gdyż na nich ciężko o wysokie value. Jest to świadome działanie, procentujące zwykle zyskiem bukmachera.
  • Jeśli bukmacher ma często surebety po wysokim kursie (np. jeden z bukmacherów rosyjskich), to albo zatrudnia beznadziejnych pracowników albo pracownicy “zasypiają” podczas pracy. Takie pomyłki bukmachera generują mu zwykle straty.
  • Dodatkowo surebet po wysokim kursie łatwiej bukmacherom zauważyć, bo wyświetla im “większy risk” niż niskie kursy.
  • Niskie kursy powodują, że procentowy współczynnik wygrane/stawki (payback) ma niską wartość, np. 115% na nowym koncie. Wysokie kursy, które zostały trafione windują go drastycznie do góry, np. do wartości 133%, co przykuwa większą uwagę pracowników bukmachera.

W ciągu kilku miesięcy potrafiłem zminusować konto u najlepszego_bukmachera_na_żywo o –30.000PLN. Co 2 tygodnie mogłem wtedy liczyć na bonus reload rzędu 50-200 PLN. To były piękne czasy 🙂

Wiedziałem, że mam zapas mniej więcej 20.000 PLN, na które mogłem ich z powrotem ograć, stawiając surebety po wysokich kursach (z tych jest zwykle większy zysk i łatwiej je znaleźć). Niestety chciwość wzięła górę. Pograłem za dużo surebetów po wysokich kursach i przegiąłem z wielkością wygranych. Moje wieloletnie konto zostało w końcu spalone 🙁 Moja wygrana została ograniczona do 450 PLN.

Eldorado na tym koncie się skończyło.

6. Przyszłość bonusów powitalnych

Z perspektywy czasu widzę, że wyłudzanie bonusów “psuje rynek”. Gracze wyłudzają bonusy, a bukmacherzy wymyślają coraz to nowsze warunki obrotu bonusem, aby wyeliminować graczy, którzy potrafią dodawać i mnożyć 🙂

Widzę jednak, że ta ewolucja rynku jest nieunikniona. Może postępować jedynie wolniej lub szybciej. Dlatego o niej piszę. Kto skorzysta z tej wiedzy szybciej, ten zarobi. Ci, którzy skorzystają później, będą mieli dużo trudniejsze warunki. A bukmacherzy sami są sobie winni udostępniając takie dziwne zachęty.

Nawet warunki bonusu można ułożyć w “bezpieczny” dla bukmachera sposób. Ale trzeba do tego kogoś bystrego, kto zna rynek.

Zobacz najlepsze bonusy bukmacherskie